Nie wierz w opowiadania, ze istnieją niemowlęta „skłonne do odbijania powietrza” — chyba że termin ten oznacza niemowlęta reagujące na nadmiar połkniętego powietrza w wyniku pewnych błędów podczas karmienia.
Chociaż „odbijania” są rzeczą kłopotliwą i wszystkie młodsze niemowlęta w pewnym stopniu cierpią na nie, to jednak jesteśmy pewni, że często przyczyną płaczu dziecka jest zupełnie coś innego.
Każde „odbijanie” u niemowląt spowodowane jest połkniętym przez nie powietrzem, a nie gazem wytwarzanym w żołądku. U młodszych niemowląt zdarza się to częściej niż u starszych, ponieważ nie są one w stanie ściśle objąć ustami brodawki lub smoczka na butelce i przez cały czas ssania połykają trochę powietrza. Starsze niemowlęta obejmują brodawkę szczelniej, dzięki czemu mają mniejsze kłopoty z odbijaniem. Jeżeli niemowlę po wyssaniu całego pokarmu ssie pierś nadal, będzie ssało powietrze, a więc główną przyczyną nadmiaru powietrza w żołądku jest dopuszczenie do tego, że niemowlę ssie pierś zbyt długo, lub brak pokarmu. Może ono wyssać cały pokarm z piersi w ciągu 3 do 4 minut, a przez pozostałe 6 do 7 minut połyka jedynie powietrze.
Przyczyną może być również zbyt szybkie połykanie pokarmu. Takie niemowlę określa się zazwyczaj mianem połykacza lub mówi o nim, że jest łapczywe. Niektórzy lekarze zalecają, aby przed każdym karmieniem podać mu do wypicia trochę wody, co ma wpłynąć na wolniejsze ssanie pokarmu. Jesteśmy przekonani, że gwałtowne połykanie pokarmu jest spowodowane przede wszystkim szybkim jego wyciekaniem z piersi.
Szczególnie jest to prawdopodobne podczas pierwszego porannego karmienia, gdy pierś jest lekko napięta pokarm wycieka tak szybko, że niemowlę niemal w nim tonie z trudem może nadążyć z połykaniem. Postępowanie w takich chwilach polega albo na ściągnięciu części pokarmu z piersi przed rozpoczęciem karmienia, albo na próbie lekkiego uciśnięcia przewodów mlecznych między kciukiem a palcem za sutkiem, tak by pokarm nie przepływał tak szybko. Poprzedni sposób jest prawdopodobnie lepszy.
Niektóre z niemowląt płaczą po położeniu do łóżeczka, mimo że zostały tam umieszczone już po odbiciu się powietrza. Przypisuje się to naturalnie obecności powietrza w żołądku, chociaż niekoniecznie musi to być prawda, gdyż może być przykład spowodowane domaganiem się mleka albo odczuwaną przykrością z powodu rozłąki z matką, lub z powodu zgaszenia światła. Płacz przez pół godziny lub dłużej po zakończeniu karmienia prawdopodobnie nie jest spowodowany obecnością powietrza w żołądku. Najprawdopodobniej wywołany jest samotnością, nudą. Może też być spowodowany przegrzaniem z powodu zbyt ciepłego ubierania lub „kolką”. Duża ilość powietrza w żołądku bywa często przyczyną wymiotów.